Tym razem nie będzie plaży, słońca i kostiumów kąpielowych. Lato w tym roku pokazywało często swoje drugie mroczno-burzowo-deszczowe oblicze. A jako że uwielbiam burze, siłę, którą prezentuje natura w porywistych podmuchach wiatru i to magiczne napięcie, które się wtedy tworzy... (ahhh!) Właśnie w takiej chwili zachwytu powstały deszczowe fotki.
Latem w moim domu zawisło coś miłego i pięknego. To niezwykłe uczucie, kiedy okazuje się, że inni słuchają nas z uwagą, by pośród setek wypowiedzianych słów i dialogów wybrać i zapamiętać to, czym chcą nas obdarować.
Prezent
Coś słodkiego, czyli Mamine Ciasteczka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz