wtorek, 23 października 2012

Wu

W - jak wrzesień  
W - jak wrzosy
Znam takie miejsce, obok torów. Wychodzi się z lasu i za nasypem robi się różowo. W tym roku tylko raz udało mi się tam być. Zabrałam trochę tego różowego cuda do domu. 
I powstał:
W - jak wianek :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz